Aplikacje
Strava
Śledzenie aktywności i jedyne social media, które motywuje mnie do ruchu.
Strava to jedyna aplikacja społecznościowa, którą otwieram z przyjemnością. Wszyscy są tam po tym samym: żeby się ruszać.
Nie tylko segmenty
Segmenty i rankingi to jedna strona Stravy. Dla mnie ważniejsze jest mieć historię aktywności w jednym miejscu. Każdy bieg, rower, przejście. Widok roku pokazuje, czy faktycznie byłem aktywny, czy tylko planowałem.
Dane nie kłamią.
Znajomi jako motywacja
Widzę, co robią znajomi. Nie żeby rywalizować, ale żeby czuć kontekst. Gdy ktoś przebiega 20 kilometrów w środku tygodnia, to wpływa na moje decyzje. Nie dlatego, że muszę, ale dlatego, że rozbudza to potrzebę ruchu.
Strava jest jedynym social media, gdzie reakcje innych motywują mnie do działania fizycznego, a nie do scrollowania.
Połączenie z Whoopem
Whoop i Strava synchronizują się. Aktywność nagrana na Whoopie trafia do Stravy automatycznie. Nie duplikuję wpisów ręcznie.
Dane z obu narzędzi uzupełniają się: Whoop daje recovery i HRV, Strava daje historię i trasę.
Co w Stravie irytuje
Plan płatny jest drogi, a darmowy coraz bardziej ograniczony. Segmenty, analizy, mapa cieplna, wszystko idzie za paywall. Używam płatnego, ale cena jest rosnąca.

