#05: Nie przeglądam swojej bazy wiedzy. Pytam ją.
Budowa zajęła sześć tygodni. Dziś ta baza pomaga mi pisać, szukać odpowiedzi dla klientów i podejmować decyzje szybciej niż kiedykolwiek.

W zeszły piątek przygotowywałem się do rozmowy o problemie jednego klienta. Zamiast szukać po pamięci, zapytałem swoją bazę wiedzy, czy podobny problem pojawiał się już gdzieś indziej. Odpowiedź przyszła, zanim zdążyłbym otworzyć pierwszy folder ręcznie.
Ta baza nie istniała sześć tygodni temu. Dziś ma 5279 plików z 35 kanałów YouTube, plus notatki z artykułów i książek. Liczba sama w sobie niewiele znaczy. Znaczenie ma to, co z nią teraz robię.
Problem nigdy nie leżał w robieniu notatek
Większość notatek, jakie kiedykolwiek zrobiłem, nigdy nie została przeczytana drugi raz. Nie ja jeden mam tak samo.
Notatka na papierze niczego nie oddaje z powrotem. Nie da się jej przeszukać, więc żeby do niej wrócić, trzeba pamiętać, że w ogóle istnieje i gdzie leży zeszyt. W praktyce prawie nikt tak nie robi.
Ze zrzutami ekranu jest podobnie, tylko cyfrowo. Zapisujesz ciekawy fragment, telefon zapamiętuje go w galerii razem z tysiącem innych zdjęć, i tam zostaje. Sam mam w telefonie mnóstwo takich zrzutów ekranu, do których nie zajrzałem po raz drugi.
Problem nigdy nie leżał w tym, że za mało notowałem. Leżał w tym, że nic z tego nie dało się odnaleźć w momencie, kiedy było potrzebne. Dopiero połączenie notatek z AI to zmienia. Nie musisz pamiętać, gdzie coś zapisałeś ani jak to nazwałeś. Wystarczy zapytać, o co chodzi, a system sam odnajdzie właściwy fragment w całym archiwum.
Jedna komenda, cały kanał
Mój sposób zbierania wiedzy wygląda dziś tak. Trafiam na dobry film na YouTubie, wydaję jedno polecenie i cała transkrypcja ląduje w mojej bazie. Jeśli kanał jest naprawdę dobry, zapisuję go w całości, nie pojedynczy film.
Kiedy czytam coś w internecie i trafiam na fragment, który chcę zapamiętać, zaznaczam go i jednym poleceniem trafia do Apple Notes. Stamtąd Claude pobiera to do odpowiedniego folderu. Notatki z książek dokładam ręcznie, ale też trafiają do tej samej struktury.
Całość trzymam w Obsidianie, bo tam najłatwiej zarządzam kontekstem, który później podaję swojemu AI.
Sześć tygodni takiej pracy dało mi bazę większą, niż zbudowałbym ręcznie przez rok. Sama w sobie jednak nie napisała ani jednego zdania z tego numeru.
Do czego to faktycznie służy
Piszę te numery szybciej, odkąd mam tę bazę pod ręką. Ten konkretny numer zaczął się od pytania, dlaczego ludzie rzadko wracają do swoich notatek. Zamiast szukać odpowiedzi od zera, poprosiłem system, żeby przejrzał moje notatki na temat notowania i pokazał, co już kiedyś zapisałem. Kilka z tych zapisków trafiło potem prosto do tego numeru.
Tak wygląda różnica między szukaniem a pytaniem. Szukanie zaczyna się za każdym razem od zera. Pytanie zaczyna się od tego, co już wiem, i tylko dokłada to, czego jeszcze nie wiem.
To samo robię przy pracy z klientami. Kiedy rozmawiam o problemie jednej firmy, proszę Claude, żeby sprawdził, czy ten sam problem powtarza się w notatkach o innych firmach albo w materiałach, które przeczytałem miesiąc wcześniej. Czasem dorzucam dodatkowe narzędzia przez MCP, żeby poszukiwania sięgały głębiej niż moja własna baza.
Nie chodzi o to, że Claude pamięta te materiały z poprzednich rozmów, bo nie pamięta. Za każdym razem wskazuję mu temat, a on sięga po odpowiednie pliki od nowa. Pamięć nie jest po jego stronie. Jest w strukturze, którą zbudowałem raz i teraz z niej korzystam.
Działa to dzięki jednej rzeczy, którą zbudowałem obok samych plików: indeksowi. Zamiast przeszukiwać wszystkie 5279 plików od zera przy każdym pytaniu, system od razu wie, w których wątkach szukać. Dopiero potem otwiera konkretne książki, notatki, filmy albo całe kanały, które faktycznie do tematu pasują.
Jak zacząłbym to robić od nowa, mając mniej czasu
Nie potrzebujesz 35 kanałów ani transkrypcji, żeby zacząć. Potrzebujesz trzech rzeczy.
Jednego miejsca, do którego trafia wszystko. Nie pięć aplikacji naraz, tylko jedno. U mnie to Obsidian, u ciebie może być zwykły folder notatek w telefonie. Ważne, żeby to miejsce dało się przeszukać, nie tylko przewinąć.
Prostego sposobu kategoryzowania w momencie zapisu, nie tydzień później. Jeśli nie oznaczysz notatki od razu, najprawdopodobniej nigdy tego nie zrobisz, bo za tydzień nie będziesz już pamiętać, co właściwie chciałeś nią zapamiętać.
Nawyku pytania, nie przeglądania. Zamiast przewijać stare notatki w poszukiwaniu inspiracji, zacznij od pytania, nad czym teraz pracujesz i co w twojej bazie mogłoby ci w tym pomóc. To jedno przestawienie zmienia więcej niż jakikolwiek nowy folder czy tag.
Cały mój system, razem z indeksem i połączeniami przez MCP, zajął mi sześć tygodni budowania po godzinach. Większość ludzi nie ma na to ani czasu, ani ochoty. Dlatego zamieniam go w kurs.
Nazywam go Second Brain z AI. Uczę w nim dokładnie tego mechanizmu, który opisałem wyżej, tylko w prostszej wersji, którą da się złożyć w kilka dni, nie tygodni. Nie mam jeszcze otwartych zapisów. Zostań na tym newsletterze, a dowiesz się pierwszy, kiedy je otworzę.
